Dzień 14 maja był kolejnym dniem wizyty premiera Donalda Tuska w Kanadzie.
Również i tego dnia, Polonia kanadyjska nie zawiodła i przygotowała premierowi odpowiednie powitanie przed budyniem Parlamentu Kanady.
W proteście przeciwko obecnej polityce Donalda Tuska, jego postawie politycznej oraz w proteście przeciwko skandalicznym zaniedbaniom w sprawie katastrofy smoleńskiej, uczestniczyli zarówno przedstawiciele Polonii ottawskiej, Polonia z Barry’s Bay na ontaryjskich Kaszubach, delegacja Polonii torontońsiej oraz goście z Montrealu.
Z Toronto przybył na protest specjalny autobus z członkami Koła Sympatyków PIS-u pani Barbary Rode. Przybyli też niektórzy członkowie Gminy nr 1 Związku Narodowego Polskiego w Kanadzie, w Toronto.
Protest, zorganizowany przez Solidarnych 2010 Ottawa, przy współpracy Gminy nr 25 Związku Narodowego Polskiego w Ottawie oraz ottawskiego Klubu Gazety Polskiej, prowadzili, jak zwykle bezbłędnie, Lila Gwizdkowska oraz Krzysztof Grabkowski.
Nie sposób też nie wspomnieć, że gościem honorowym wiecu przed kanadyjskim Parlamentem był pan Andrzej Melak, który powrócił właśnie do Ottawy z trasy wykładów i spotkań z Polonią w rejonach wielkiego Toronto.
Kiedy kawalkada limuzyn rządowych, w asyście policji podjechała na wjazd przed wejściem głównym budynku parlamentu, wysiadający z samochodów Donald Tusk i jego świta mogli usłyszeć wyraźnie skandowane hasła protestu przeciwko jego polityce oraz sposobie sprawowania władzy.
Przed przybyciem premiera, równie głośne wyrazy dezaprobaty, przeplatane jednak często gwizdami i buczeniem witały tych przedstawicieli Polonii, którzy otrzymali oficjalne zaproszenie na przyjęcie w parlamencie, postanowili je przyjąć i przemykali się, schodami, obok protestujacych, w kierunku wejścia.